Wiadomosci.Goniec.pl > Polityka > Jan Krzysztof Ardanowski krytykuje PiS. "Cwaniacy i tłuste koty"
Jakub Wątor
Jakub Wątor 14.02.2024 16:15

Jan Krzysztof Ardanowski krytykuje PiS. "Cwaniacy i tłuste koty"

Jan Krzysztof Ardanowski
Wojciech Olkusnik/East News

Jan Krzysztof Ardanowski w odważnych słowach skrytykował swoją partię i Jarosława Kaczyńskiego. Zwrócił uwagę, że droga, którą obecnie kroczy partia, prowadzi do jej marginalizacji.

Jan Krzysztof Ardanowski w telewizji kontrowersyjnego pastora

Jan Krzysztof Ardanowski jest posłem od czterech kadencji, zasiada w szeregach PiS. W latach 2018-20 był ministrem rolnictwa i rozwoju wsi. W połowie lutego udzielił wywiadu internetowej telewizji Idź Pod Prąd. Jej założycielem i redaktorem naczelnym jest pastor Paweł Chojecki. Wikipedia przedstawia go jako człowieka “znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi, atakowania polityków, działaczy religijnych i obrażania uczuć religijnych, propagatora teorii spiskowych”.

Chojecki z Ardanowskim znają się nie od dziś. W 2020 roku ten drugi jako minister rolnictwa sprzeciwił się słynnej “piątce dla zwierząt”. Przepisy miały wzmacniać ochronę zwierząt. Zakazany miał być chów i hodowla zwierząt futerkowych, wykorzystywanie zwierząt w cyrkach czy ubój rytualny. To nie spodobało się biznesowi zarabiającym na cierpieniu zwierząt wielkie pieniądze.

Mimo że “piątkę dla zwierząt” firmował nazwiskiem prezes PiS Jarosław Kaczyński, przepisy nie przeszły w Sejmie. Część rządzącej wówczas partii głosowała przeciw, w tym Jan Krzysztof Ardanowski. Paweł Chojecki w swojej internetowej telewizji rozpoczął wtedy akcję w obronie ministra #MuremZaArdanowskim. To jednak nie pomogło. Niesubordynacja kosztowała polityka stanowisko ministra.

Klaudia Jachira: PiS może stać się marginalną partią

Jan Krzysztof Ardanowski: PiS to ludzie wartościowi, ale też cwaniacy

W ponad godzinnej rozmowie poseł PiS odniósł się do wielu spraw, które głównie dotyczyły obecnej sytuacji jego partii. Jak zauważył, jest w niej bardzo wielu ludzi wartościowych. - Ale jednocześnie przez ostatnie lata kręciło się wokół nich kupę cwaniaków, kombinatorów, tych tak zwanych tłustych kotów - dodał. 

Ma tu na myśli ludzi, którzy w ostatniej kadencji rządów PiS próbowali jak najwięcej - jak ujął to polityk - “zachachmęcić”: - Patrzyli tylko, gdzie do jakiego koryta się dostać, gdzie w krótkim czasie zarobić miliony, śmiejąc się również z Prawa i Sprawiedliwości. O tym też trzeba mówić.

Według niego strategia “totalnej opozycji”, jaką stosuje PiS, i negowanie wyborów odbiją się dla partii czkawką.  - Jeżeli nie staniemy w prawdzie i nie przedstawimy nowych pomysłów, to będziemy się osuwać w kierunku nieliczącej się, kilkunastoprocentowej partii, takiej trochę geriatryczno-kanapowej - wyjaśnia Ardanowski.

Podobnie mówiła ostatnio posłanka KO Klaudia Jachira w “Raporcie Gońca” na kanale naszej redakcji na YouTube. Ona jednak użyła jeszcze ostrzejszych sformułowań: - Doradziłabym im, by się zastanowili. Nie chciałabym, żeby istniała taka partia jak Prawo i Sprawiedliwość, która ma cokolwiek wspólnego z inklinacjami autorytarnymi, wręcz faszystowskimi. Ważniejsza jest ich ideologia niż prawa jednostki, człowieka. To bardzo złe cechy autorytarnej partii, która nie ma nic wspólnego z partią, która powinna funkcjonować w demokratycznym porządku.

Poseł Ardanowski o słowach Kaczyńskiego: Nie powinny paść

Polityk odniósł się także do słów Jarosława Kaczyńskiego z sejmowej mównicy, które padły zaraz po wybraniu Donalda Tuska na nowego premiera. Prezes PiS nazwał go wtedy niemieckim agentem.

- Rozumiem emocje, które targają Jarosławem Kaczyńskim. Rozumiem i doskonale wyczuwałem chęć sprowokowania jego emocji, szczególnie związanych ze Smoleńskiem, z jego bratem, przez Donalda Tuska - mówi Ardanowski. Zaznacza jednak, że mimo wszystko “takie słowa nie powinny paść” i on sam “nigdy by takich słów nie użył”.

Całą rozmowę z Janem Krzysztofem Ardanowskim można obejrzeć na stronie idzpodprad.pl.

Tagi: Polityka